Bugatti to francuski koncern samochodowy, który kilkukrotnie przerywał produkcje na długie lata, ale dowodem popularności tych aut jest powrót do produkcji. Firma ta od zawsze produkowała jedne z najmocniejszych silników na świecie. O Bugatti można powiedzieć wiele, ale nie można jej zarzucić, że ich samochody nie są idealne na tory wyścigowe. O ich potencjale wyścigowym przekonał się znany kierowca testowy, Stig, który podczas testów pojechał ponad czterysta kilometrów na godzinę. Kierowca ten testował najnowszy samochód osobowy, nie wyścigowy, model ten nazywa się Bugatti Veyron i jest to potwór, przed którym respekt czuje nawet taki kierowca jak Stig.

Auto jest bardzo lekkie w porównaniu do mocy, jaką dysponuje, waży sporo mniej niż dwie tony, a dokładnie 1888  kilogramów, moc jaką dysponuje ta bestia to dokładnie tysiąc jeden koni mechanicznych. Francuzom należy przyznać, że cena, jakiej żądają za takiego potwora też jest potworna, ponieważ została ustalona na poziomie 785 tysięcy funtów brytyjskich, co w przeliczeniu na złotówki wychodzi około 3 miliony 300 tysięcy, czyż to nie dużo? Pojemność skokowa, jaką mamy do dyspozycji to prawie 8 tysięcy centymetrów sześciennych, co daje pojemność silnika na poziomie ośmiu litrów, niestety nie odnalazłem informacji na temat spalania tego samochodu, ale jedno jest pewne najmniejsze ono nie jest.