Nauka jazdy Warszawa to film brytyjskiej produkcji, czy przedstawia on coś wspólnego z instytucją nauki jazdy, no i czy ktoś w owym filmie otrzymuje prawo jazdy?

Rzeczony komiczny melodramat komunikuje o Benie, jaki jest bardzo niepewnym nastolatkiem. Ma on mamę, jaka jest bardzo religijna, a w której cieniu ciągle żyje Ben. Matka Bena organizuje życie synowi, organizuje mu tak samo naukę jak i czas wolny.  

No i teraz interesujący szczegół - Ben próbuje zrobić prawo jazdy. Zapisuje się na kurs, jaki jednak nie zdaje. Co robi Ben? Rozpoczyna fascynować się teatrem. Bierze współudział w przedstawieniu scenicznym, w którym pozyskuje rolę drzewa eukaliptusowego. Jest to przedstawienie duchowe, w którym gra pewna aktorka, Evie. Oboje zaprzyjaźniają się, Ben rozpoczyna u niej robotę jako gospodyni domowa.

Emerytowana aktorka Evie zauważa artyzm aktorski u Bena. Aktorka twierdzi też, iż nastolatek marnuje się u boku matki dewotki. No i później zaczynają dziać się interesujące rzeczy, albowiem Evie i chłopiec wyjeżdżają pod namiot, oczywiście matka chłopca nie zgadza się na taki wyjazd, na miejscu dochodzi do pewnego nieporozumienia i w ogóle okazuje się, iż Evie nie ma prawa jazdy. A jako, iż wcześniej aktorka postanowiła przyuczyć Bena jeździć, wychodzi na to, iż nauka jazdy Bena jest niedozwolona.

Tak więc prawo jazdy Evie nie istnieje, nauka jazdy Bena, tak jak i całkowita jego pozycja stoi także pod znakiem zapytania, bo emerytowana aktorka okazuje się być chora (co tak naprawdę wymyśla, aby wzbudzić łaskawość chłopaka). Potem oboje wyjeżdżają do Edynburga, gdzie Ben poznaje kobietę, z jaką spędza noc i spóźnia się na spektakl Evie.

Evie jest oczywiście zazdrosna, najwyraźniej łączy coś ją z chłopcem - uwidocznia się, iż nie jedynie nauka jazdy i fałszywe prawo jazdy, ale Ben zapewne... trafił z deszczu pod rynnę, czy prosto z skrzydeł nadopiekuńczej dojrzałej kobiety trafił.... wprost pod ramiona podobnej nadopiekuńczej kobiety. Emerytowana aktorka oczywiście nie radzi sobie na estradzie. Ben ma wyrzuty sumienia natomiast do tego matka zabrania synowi widywania się ze starą koleżanką.

Potem Ben wędruje na przedstawienie Evie, jednak matka zaburza ich spotkanie, a potem... Ben i Evie mają wypadek samochodowy (prawdopodobnie kierowca też nie posiadał prawa jazdy). Na szczęście ogół kończy się szczęśliwie. Bardzo interesującą rzeczą jest to, iż film "nauka jazdy" konsoliduje się wokół samochodu. Można to interesująco analizować, iż nauka jazdy jest taką przenośnią nowego życia - jeżeli nie nauczysz się samodzielnie jeździć autem, wtedy nie posiadasz swego życia i pozwalasz, aby to życie tworzył ci ktoś drugi. Prawo jazdy, czy także jego brak mogą być aluzją swej tożsamości, odwagi bycia niezależnym.